Zrozumieć kobietę - zrozumieć mężczynę
Brylant – diament.

Jaka jest między nimi różnica?
Dla wielu osób żadna. Posługujemy się naprzemiennie tymi nazwami. A jednak są to dwie odrębne nazwy, określająca dwa różne przedmioty.

Brylant to diament. Ale żeby mógł powstać zostaje poddany procesowi szlifowania. Obróbka i nadanie kształtu sprawiają, że powstaje kamień, który w oczach wielu jest cenniejszy niż diament, którym przed chwilą był.

A czyż nie jest tak, że często spotykamy taki diament na swojej drodze, potem zaczynamy go poddawać obróbce, otrzymujemy brylant i…nagle już nie jesteśmy zainteresowani? Chcemy zrozumieć tą drugą połowę świata, podczas, gdy sami odbieramy sobie tą szansę. Gdyż zamiast zrozumienia, przeprowadzamy zmiany. Zamiast akceptacji oczekujemy dostosowania.

Ale idźmy krok po kroku.

Zrozumienie kobiety jak i mężczyzny to niekończąca się historia. Jakże często marzy nam się żeby zrozumieć swoją drugą połówkę. I jakże często mówimy sobie, że tego nie da się zrobić, że to po prostu niemożliwe. Zbyt się różnimy, aby móc zrozumieć siebie nawzajem.
Zatem co zrobić, aby lepiej zrozumieć tą drugą połowę świata?

Zacznijmy od uświadomienia sobie, że świat, który oglądam ja jest inny od tego, który widzisz Ty. Oczekiwanie, że oboje będziemy widzieć to samo, jest z góry skazane na niepowodzenie.
Właśnie – oczekiwanie. Bardzo często to ono rządzi relacjami damsko-męskimi. Oczekujemy, że ta druga strona dostosuje się do nas. Oczekujemy, że będzie widzieć świat tak samo jak my.

Pytanie: z jakiego powodu miałaby to zrobić? Z jakiego powodu to Ty nie chcesz się dostosować do tej drugiej strony?

I tutaj odzywa się nasz egoizm. Wielu z nas uważa, że ma rację. W tej czy innej sprawie, ale ma rację. Poza tym, jakże często słowa skierowane w naszą stronę potrafią nas zranić. Jak wiele razy odzywa się w nas oburzenie, gdy ktoś czegoś od nas oczekuje.
A przecież podobne odczucia ma ta druga osoba. Tak samo egoistyczna. Tak samo biorąca siebie pod uwagę. Stawiająca siebie na pierwszym miejscu.
Bo właśnie tak działa egoizm. I znowu wracamy do zagadnienia „drogi pijaka”. Im bardziej odejdziesz od środka tym większa koncentracja na sobie. Ale ironiczne jest to, że im dalej od tego środka odchodzisz krzywdzisz również siebie.

Zbalansowane podejście do siebie i innych to jedyna droga do osiągnięcia satysfakcji w życiu. I to takiej dłuższej, a nie tylko na moment wypowiedzenia słów czy zrobienia jednej rzeczy.
Co sprawiło, że jesteśmy tak różni i tak trudno jest się nam porozumieć? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie pozwoli lepiej zrozumieć sytuację, w której jesteśmy.

Po pierwsze: biologia.
Kobieta i mężczyzna różnią się biologicznie między sobą. To jest sprawa oczywista.
I mowa tutaj nie tylko o budowie ciała, ale o całości. Inne hormony, inna praca narządów, inna praca mózgu. To wszystko wpływa na różnice, które występują pomiędzy kobietami i mężczyznami. Dochodzi do tego indywidualność, czyli to, jacy jesteśmy my sami. Każdy z nas ma swoją własną osobowość. To oznacza, że na tą samą sprawę będziemy reagować w różny sposób.
Różnice biologiczne sprawiają, że inaczej widzimy świat. Na co innego zwracamy uwagę. Widać je wtedy, gdy jako kobiety gubimy się na prostej drodze lub jako mężczyźni nie widzimy masła, które leży tuż przed nami. Ewolucja spowodowała, że w taki sposób rozwinęły się nasze mózgi. Na co innego każda z płci miała zwracać uwagę i się nawzajem uzupełniać. Siła mięśni, dostrzeganie szczegółów, orientacja w przestrzeni, to dzieło natury.

Po drugie: kultura, społeczeństwo, tradycja.
Biologia w pewien sposób wpłynęła na sposób postrzegania kobiet i mężczyzn. Jednak w dużej mierze to, co ugruntowało te różnice wynika z kultury, tradycji i społeczeństwa, w którym żyjemy.
Opieramy się na obrazie statystycznego mężczyzny i statystycznej kobiety. Zakotwiczyło się to tak mocno w społeczeństwie, że kulturowo ugrzęźliśmy w postrzeganiu tak WSZYSTKICH kobiet i mężczyzn.
Ograniczenia, które niesie ze sobą sztywne postrzeganie roli kobiety i mężczyzny w życiu sprawia, że społeczeństwo narzuca im ściśle określoną rolę. I za tym kroczy oczekiwanie dostosowania się do niej. Ze społeczeństwa przenosi się ten obraz na jednostkę, czyli tytułową kobietę i tytułowego mężczyznę.

Po trzecie: rodzina, przyjaciele, znajomi.
Ostatnim ogniwem, które tutaj omówię, to nasi najbliżsi. Pełnią bardzo ważną rolę, ponieważ to w najwcześniejszych latach naszego dzieciństwa tworzą się emocje oraz pierwsze reakcje na nie, które będą nam towarzyszyć już całe życie. Nasze wyuczone reakcje składają się na naszą tożsamość, na to, jak przyjmujemy emocje i jak sobie z nimi radzimy. Co o sobie myślimy. Zdanie na swój temat budujemy od narodzenia, i potem ten swój obraz pokazujemy światu.

I teraz przychodzi moment, że chcemy zrozumieć tą drugą osobę.
Jeżeli przeanalizujesz wszystkie te trzy czynniki, o których wspomniałam wcześniej, to istnieje prawdopodobieństwo, że zrozumiesz swoją drugą połówkę.
Ale zastanów się. Czy pogoń za zrozumieniem jest potrzebna? Przecież nie potrzebujesz zrozumienia żeby się w kimś zakochać. Nie potrzebujesz go też, gdy znajdujesz swoją „bratnią duszę”, z którą można „konie kraść”. I na pewno nie jest Ci ono potrzebne, gdy siedzicie razem w milczeniu i dobrze Wam z tym.
To, co jest wtedy ważniejsze od zrozumienia, to akceptacja drugiej osoby taką, jaką jest. Z tymi cechami, które Ci się bardzo podobają, ale również z tymi, które są dla Ciebie dziwne, śmieszne, urocze, czy z tymi, które Cię denerwują. To z tymi wszystkimi cechami i takim a nie innym charakterem tej osoby czujesz się komfortowo.
Drugi człowiek to nie puste pudełko, które tylko czeka aż mu powiesz co i jak ma robić. To diament, który masz w zasięgu ręki. Możesz go poddać obróbce i otrzymać brylant. Ale…czy to dalej będzie ta sama osoba? Czy dalej będziesz czuć komfort przebywając w jej towarzystwie? Człowiek to nie rzecz, która po obróbce staje się idealna. Człowiek to istota pełna emocji, marzeń, planów, ambicji. Jedne mogą Ci się podobać, inne nie. Ale tacy właśnie jesteśmy.
Jedyne co warto rozumieć, to fakt, że bardzo różnimy się między sobą. I ta różnorodność wpływa na inne postrzeganie świata, inny sposób przeżywania emocji i okazywania uczuć.
A poprzez pryzmat stereotypów, którymi jesteśmy wprost przesiąknięci, przestajemy postrzegać drugiego człowieka jako samodzielną, autonomiczną jednostkę, obdarzoną swoją własną osobowością i sposobem postrzegania świata.
Czy na pewno musisz to rozumieć? A może warto wyjść poza utarty schemat i odważyć się zaakceptować drugiego człowieka takim, jakim jest? Będziesz mieć wtedy wybór z kim chcesz, a z kim nie chcesz przebywać. Bo nie będziesz myśleć o nadchodzącej obróbce. Sam/-a również nie będziesz jej poddawany/-a. Będziesz się cieszyć, że spotkałaś/-eś diament na swojej drodze.

A jeżeli jesteś kobietą i chcesz zacząć pracować nad własnymi emocjami, aby uczynić swoje życie bardziej satysfakcjonującym, to już teraz skorzystaj z kursu dla kobiet „Polub się!” (dostępnym na stronie www.polubsie.pl).

Opublikowany w:

Świadomość
Kalendarz
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
Wrz 2026
Linki
Custom boxes can be added via the control panel.

For more free software, please visit:

Maian Script World