Zasada słońca
Zasada słońca.
Emocja jest jak słońce. Jeżeli jej pozwolisz pochłonie Cię w całości.

Myślenie o emocjach jak o narzędziach może w znacznym stopniu uprościć sprawę ich opisania. Ale chyba zdajemy sobie sprawę, że emocja to nie tylko młotek. Za nią czają się wielkie siły, o których nie można milczeć. Ponieważ, aby móc sprawnie posługiwać się narzędziem, którym dysponujesz, należy znać jego możliwości.
A to jak wyrażamy emocje w dużej mierze zależy od danej osoby. Od tego czego się nauczyła. Część z nas wstydzi się okazywać emocje. Inni nie mają problemów, aby w pełni je eksponować. Jednak bez względu na to, którą z tych osób jesteś, warto znać moc, która się kryje za każdą z nich.
Dzisiaj spojrzymy na emocję jako na żywioł natury.

Wydaje Ci się to dziwne? To raz jeszcze odwołuję się do Twoich doświadczeń, które masz, a są związane z „wybuchem” emocji. I nie jest ważne jaka to jest emocja. Ważne co i jak robisz, gdy jesteś pod jej wpływem. Wybuch radości czy złości, niekiedy nawet wściekłości sprawia, że robimy lub mówimy rzeczy, których byśmy nie zrobili gdyby nie ona. Ile razy potem tego żałujemy? Chcielibyśmy cofnąć czas i postąpić inaczej. Ile razy po uspokojeniu mówiłaś/-eś „teraz to bym postąpił/-a inaczej”, „powiedziałabym/powiedziałbym to inaczej” albo w ogóle bym milczał/-a.
Nie doceniamy tych żywiołów, które w nas drzemią. Efektem jest ranienie siebie i/lub bliskich. Gdy opanowują nas wielkie emocje działamy na automacie natury. Podobnie jak tsunami czy lawa, możemy wtedy zmieść z powierzchni ziemi wszystko co się na niej znajduje. Gdy przychodzi spokój, pozostaje się nam już tylko rozglądać po pustce wokół nas.
Jeżeli wtedy nie jesteśmy w stanie wyciągnąć wniosków, z tego co nas spotkało, to pewnie do końca będziemy działać na automacie, bez szansy na jakąkolwiek zmianę w swoim życiu.
Dlatego, jeżeli chociaż trochę Ci zależy na uzyskaniu panowania nad własnymi emocjami to czas przyznać, że drzemią w Tobie wielkie moce i zacząć nad nimi pracować.

Jako ludzkość mamy bardzo nikłe możliwości zapanowania nad żywiołami przyrody. Czy to tsunami, wybuch wulkanu – nie jesteśmy w stanie tego powstrzymać. Możemy co najwyżej przewidzieć nadciągającą katastrofę, i niewiele ponad to. A już nie mamy żadnej możliwości zapanowania, niekiedy przewidzenia tego, co się dzieje w kosmosie. Wybuchy na słońcu, czarna dziura w pobliżu ziemi czy meteor – spada to na nas dosłownie, jak grom z jasnego nieba.
I właśnie tak też wielu z nas odczuwa te ogromne pokłady emocji, które nosi w sobie. Szczególnie jest to dotkliwe, gdy jesteśmy nauczeni lub zmuszeni ukrywać je na co dzień. Nie nawykli do radzenia sobie z emocjami w zwykłym natężeniu, ogrom, który się w nas rodzi i szuka upustu, całkowicie pozostaje poza naszą kontrolą. Działamy wtedy jak roboty, czyniąc to, czego od nas oczekuje natura.
Dlatego teraz zadaj sobie pytanie, co chcesz osiągnąć pozwalając przejmować nad sobą władzę emocjom, które mogłabyś/mógłbyś opanować przy odrobinie dobrej woli? Ponieważ o ile wybuch radości może zostać odebrany pozytywnie, o tyle wybuchy złości czy wściekłości, lub nawet nienawiści, spowodują tylko kataklizm w Twoim życiu.

Umiejętność panowania nad wyrażaniem emocji jest bardzo ważną cechą. To w dużej mierze podstawa funkcjonowania społeczeństwa.
Bez względu na to, jakie emocje Tobą targają i domagają się uwolnienia warto pomyśleć o sobie i bliskich oraz otoczeniu. Nasze zachowania przekładają się na to jak nas odbierają inne osoby. Pamiętajmy, że każdy z nas nosi w sobie swoją historię, swoje porównania, doświadczenia. Świat, który ja widzę jest inny niż ten, który widzisz Ty. Należy mieć to zawsze na uwadze, szczególnie wtedy, gdy spotykamy się z odmiennym zdaniem od naszego. Bardzo często wtedy odbieramy słowa innych bardzo osobiście. Nierzadko jako personalny atak na naszą osobę. A faktycznie jest to tylko wyrażenie swojego zdania.
Jednak zaślepieni przez brak wiary w siebie, skrywaną niepewność czy kompleksy, nie potrafimy skupić się tylko na słowach. Doszukujemy się drugiego dna. Na zwykłe słowa nakładamy nasze doświadczenia.
I nie jest to dziwne. Nasze życie pełne jest tego typu przypadków. Słowa, zachowania czy działania, które miały miejsce na przestrzeni naszego życia, przyczyniły się do zbudowania w naszych głowach konkretnego obrazu świata. Ten obraz z kolei wywołuje w nas określone emocje. Niejednokrotnie je skrywamy, gdy okazuje się, że „nie pasują” do środowiska, w którym przebywamy. Jeżeli myślimy, czujemy lub zachowujemy się odmiennie niż większość osób z naszego otoczenia, jesteśmy stygmatyzowani jako „inni”. A niestety bardzo często „inność” postrzega się jako coś gorszego, nieraz złego. A przecież nie chcemy być gorsi lub źli. Dlatego usiłujemy się dostosować do otaczającego nas świata. Nawet jeżeli oznacza to, że nasze uczucia zostaną w nas pogrzebane.
I tak sobie żyjemy z dnia na dzień. Szczęśliwi, że zostaliśmy zaakceptowani przez naszą społeczność. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie moce stworzyliśmy. A zakopane głęboko w nas emocje nie nikną. To jest tak, jak zamiatanie śmieci pod dywan. Znikają tylko z naszych oczu, ale nie z mieszkania. Z czasem pod dywanem zaczyna robić się górka, o którą łatwo się potknąć i roztrzaskać sobie twarz o podłogę.
Podobnie jest z emocjami. Te pogrzebane uczucia, nie mają ujścia. Jeżeli czujemy się z jakiegoś powodu nieszczęśliwi, a odebraliśmy sobie możliwość mówienia o tym, to im dłużej te emocje w nas będą, w tym większą siłę będą rosły. A gdy wybuchną…

No właśnie, co wtedy?

Na tym etapie warto wiedzieć, że emocje potrafią oślepić mocniej niż niejedna latarka.
A co robisz gdy ktoś oślepi Cię światłem? Zazwyczaj mrużysz oczy, zatrzymujesz się, starasz się ominąć snop światła? Prawda?
A co robisz gdy oślepią Cię emocje? Działasz…czyż nie jest tak? Ile razy w złości powiedziałaś/-eś bliskim, że ich nienawidzisz? A ile razy w imię miłości dałaś/-eś się traktować źle, nie dbając o siebie? Ile razy z powodu wielkiej radości obiecałaś/-eś coś, czego potem nie chciałaś/-eś lub nie mogłaś/-eś spełnić? To są właśnie te momenty oślepienia.

A im dłużej emocja siedzi zakopana w nas samych, tym większą ma moc. Im wcześniej ją wypowiesz, tym mniej szkód uczyni.
Odnosi się to zarówno do tych emocji, które lubimy, jak radość czy miłość, jak i do tych, których nie lubimy, jak złość, zazdrość czy nienawiść. Gdy lubimy pomagać innym, inne osoby oraz my sami, odbieramy siebie jako kogoś dobrego. Jesteśmy zadowoleni, dajemy z siebie jeszcze więcej, aby utwierdzić ten obraz samych siebie w oczach własnych oraz innych ludzi. A jednak, czy zastanowiłaś/-eś się co się stanie, gdy posuniesz się za daleko? Co się stanie gdy poświęcisz dla innych własną rodzinę i siebie?

Należy pamiętać, że umiejętność panowania nad naszymi zachowaniami jest niezwykle istotna. Jeżeli damy się pochłonąć emocjom bez reszty, to spotka nas rozczarowanie. Gdy będziemy pomagać innym, odejmując sobie lub swojej rodzinie od ust, możemy usłyszeć przykre słowa. Ktoś może mieć do nas żal, że wolimy dbać bardziej o obcych niż o własną rodzinę. Spalimy się w słońcu dobroci.
Gdy zaleje nas nienawiść, stworzy ona w naszej duszy czarną pustkę, która z czasem się rozrośnie do wielkiej czarnej dziury, w której zostaną zmiażdżone wszelkie nasze plany czy marzenia.

Umiejętność dbania o siebie jest również ważna jak o innych. Gdy nie potrafisz zadbać o siebie, nikt inny też tego nie zrobi. I nawet nie dlatego, że nie chce. Ale dlatego, że nikt poza Tobą nie wie, jak tego dokonać. Tylko Ty wiesz co jest dla Ciebie dobre, czego potrzebujesz. I tylko Ty jesteś w stanie to sobie dostarczyć.

A jeżeli jesteś kobietą i chcesz zacząć pracować nad własnymi emocjami, aby uczynić swoje życie bardziej satysfakcjonującym, to już teraz skorzystaj z kursu dla kobiet „Polub się!” (dostępnym na stronie www.polubsie.pl).

Opublikowany w:

Świadomość
Kalendarz
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
Wrz 2026
Linki
Custom boxes can be added via the control panel.

For more free software, please visit:

Maian Script World