Zasada młotka
Zasada młotka:
Emocja jest jak młotek. Działa tylko wtedy kiedy jej użyjesz.
Młotek i emocje istnieją, powstały kiedyś. Ale samo ich istnienie nie oznacza ich użycia, ani tego, jak zostaną użyte. Do tego jest potrzebne coś więcej niż samo istnienie.
Ponieważ bez względu na to, czy czujesz radość czy strach, same emocje nic nie czynią. Są. To, co z nimi uczynisz zależy już tylko i wyłącznie od Ciebie. Od Twojej woli, umiejętności, chęci nauki, czy też braku zainteresowania.
Emocja jako narzędzie. Człowiek, jako skrzynka z tymi narzędziami.
Tak dzisiaj spojrzymy na temat emocji i uczuć.
Na początku warto przypomnieć, że nasze emocje kształtują się przez całe życie. Poczynając od jego najwcześniejszych momentów, aż po dorosłą część. Moment pojawienia się emocji, jest powiązany ze skojarzeniem, w którym ta się narodziła. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co wpływa na jej rozwój. Jest to zdarzenie/słowo z przeszłości, które wywarło na nas duży wpływ. W każdej chwili może nas zaskoczyć niczym królik wyciągnięty z kapelusza magika. To tak, jakby na początku życia otrzymać skrzynkę z narzędziami, do której już zostały włożone różne narzędzia. W trakcie życia kolejne wkładasz już sam/-a.
A teraz pomyśl. Jak dobrze siebie znasz? Czy doskonale wiesz jakie zdarzenia wpłynęły na rozwój każdej emocji, która się w Tobie pojawia? Zapewne nie. Zatem pojawianie się ich, w dużej mierze, będzie przypominać wyciąganie przypadkowych narzędzi ze skrzynki, chcąc dokonać np. konkretnej naprawy.
Zamiast naprawić możesz zniszczyć. Jeżeli swoje działania zostawisz przypadkowi, istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak się stanie.
Jak temu zapobiec? Im lepiej będziesz znać siebie (czyli swoją skrzynkę z narzędziami), tym lepiej będziesz sobie radzić z decyzjami, z których narzędzi i jak skorzystać.
Aby móc sprawnie obsługiwać skrzynkę, należy pamiętać o 3 ważnych aspektach.
1. Co masz w skrzynce?
Czy znasz wszystkie swoje narzędzia ze skrzynki? Potrafisz nazwać każdą emocję, która się w Tobie pojawia? Potrafisz nad nią panować? Potrafisz swoje zachowanie z niej wynikające dostosować do okoliczności? To etap, na którym dokonujesz spisu, aby wiedzieć czym dysponujesz. Być może zauważysz braki. Każda taka informacja jest przydatna na dalszej drodze.
2. Do czego służą te narzędzia?
Z narzędziami jest tak, że jak raz się dowiesz do czego służy młotek, do tego będziesz go potem używać. Ale czy na pewno? Młotkiem możesz coś zniszczyć, ale również i coś zbudować. Warto znać szeroki zakres zastosowania. Podobnie jest z emocjami. Weźmy na przykład taką miłość. Kojarzy się ze szczęściem, uśmiechem, radością. Ale możemy też łatwo spowodować, że przyniesie prześladowanie i unieszczęśliwienie siebie lub innej osoby. Wszystko zależy od tego, jak jej użyjesz. Wiedza o tym, czym jest dane narzędzie i czemu służy pomaga stosować je w sposób, który dla Ciebie i Twoich bliskich będzie bezpieczny i korzystny.
3. Umiejętność obsługi.
To, że znasz swoje narzędzia, nie oznacza, że potrafisz ich używać. Aby móc sprawnie posługiwać się młotkiem czy piłą, na początek należy się tego nauczyć. Nieraz się przy tym zranisz. Zrobisz coś nie tak. Naciśniesz za mocno lub za słabo. Przetniesz na pół zamiast tylko delikatnie naciąć. Tak samo jest z emocjami. Jedno to wiedza, że w danej chwili odczuwam radość lub złość. To uczucia dotyczące konkretnej sytuacji/słowa. Ale co innego umieć ich użyć. Podobnie jak w przypadku młotka, wszystko zależy od sytuacji, w której się znajdujesz. Gdy masz młotkiem wbić gwózdek do deseczki, użyjesz innej siły niż wtedy, gdy wbijasz gwóźdź do ściany. Siła jest tu zróżnicowana w zależności od okoliczności. Ekspresję emocji również warto dostosować do sytuacji, w której się znajdujesz.
Jak wspomniałam na początku, do użycia młotka potrzebna jest ręka. Z kolei do użycia emocji potrzebne jest zachowanie. To ono jest naszą ręką. Wraz ze stojącą za nią intencją.
To do czego i jak chcemy użyć naszych emocji czy uczuć, spowoduje konkretny rezultat. Ale pamiętaj, że brak kompetencji w zakresie posługiwania się nimi, może spowodować rany, które zadamy sobie sami lub które komuś zadamy.
Dużym hamulcem, który powoduje, że nie doceniamy emocji/uczuć, jest fakt, iż często uważamy, że ich nie widać, nie słychać. W końcu gdy się uderzę młotkiem w palec to czuję ból. Gdy się na coś godzę, to tego bólu fizycznego nie czuję. Nie leje się krew. Tylko w środku mam mętlik w głowie, czuję się niekomfortowo. A jeszcze inni mi mówią, że mi się wydaje.
NIE!!!
Nie wydaje Ci się. Każde postępowanie wbrew sobie, swoim zasadom czy wartościom, to właśnie uderzenie się młotkiem w palec. Im częściej tak się dzieje, tym bardziej przypomina to coraz mocniejsze uderzanie się młotkiem. To nic, że na zewnątrz nie leje się krew. To, że jej nie widzisz, nie oznacza, że ten ból wewnętrzny nie istnieje. Naucz się cenić to, co czujesz. Szanuj swoje uczucia. Tylko w ten sposób będziesz w stanie zatrzymać młotek. Twoje odczucia są tym fizycznym bólem, który odczuwasz, gdy coś rani Twoje ciało. Twoje uczucia są wyrazem bólu, który rani Twoją duszę.
Smutne jest to, że w trakcie naszego życia nie jesteśmy uczeni emocji i uczuć oraz tego, jak sobie z nimi radzić. W jaki efektywny sposób je wyrażać. O ile jesteśmy uczeni posługiwania się narzędziami, o tyle umiejętność posługiwania się emocjami została całkowicie zaniedbana.
Jakże często nie mamy pojęcia jakie emocje w nas właśnie się odzywają. Nie potrafimy ich nazwać.
Jakże często ranimy innych lub sami dajemy się ranić goniąc za zemstą lub miłością, chociaż to pierwsze rani również nas, a to drugie na pewno miłością nie jest.
Brak znajomości narzędzi w skrzynce sprawia, że mylimy je ze sobą. I za pomocą wiertarki chcemy umieścić gwóźdź w ścianie.
Możesz nie wiedzieć jak wygląda gwóźdź. Ale łatwo możesz zajrzeć do skrzynki z narzędziami i spytać kogoś, aby Ci go pokazał i wyjaśnił z jakiego powodu używanie wiertarki nie jest wskazane. Być może ktoś Cię wyśmieje, że się na takich rzeczach nie znasz, ale ostatecznie poznasz różnicę pomiędzy gwoździem a śrubką.
Jednak nic takiego nie ma miejsca gdy mówimy o emocjach. Najczęściej o nich nie wspominamy. Emocje tylko wyrażamy w sposób, który nierzadko potrafi skrzywdzić. Lub ich nie wyrażamy bojąc się opinii innych, przez co krzywdzimy też siebie.
A przecież radość, smutek, żal, strach czy złość pojawiają się w nas na skutek naszych przeżyć. Nie są ani dobre, ani złe. Są śladem tego, co przeżyliśmy do tej pory. Nie należy ich unikać. A już na pewno nie należy ich oceniać. Emocje nie podlegają ocenie. Ich natężenie czy siła są spowodowane naszym wychowaniem, doświadczeniami w życiu, ale również tym, jaką mamy osobowość. Wiele z tych rzeczy nie zależy od nas. To jakie emocje się w nas pojawią i z jaką siłą, często pozostaje poza naszą kontrolą. To, co chcesz z nimi zrobić zależy jednak już tylko od Ciebie. Bo to Ty decydujesz czy chcesz budować świat wokół siebie czy go niszczyć.
Od Ciebie zależy do jakich celów użyjesz młotka.
A jeżeli jesteś kobietą i chcesz zacząć pracować nad własnymi emocjami, aby uczynić swoje życie bardziej satysfakcjonującym, to już teraz skorzystaj z kursu dla kobiet „Polub się!” (dostępnym na stronie www.polubsie.pl).