Manipulacja i jak do niej dochodzi
Manipulacji możemy ulec na różne sposoby. Możemy zostać zmanipulowani przez osobę nam nie znaną lub taką, która jest nam najbliższa. Można przyjąć, że manipulacja może być masowa, grupowa lub indywidualna.

Manipulacja masowa występuje wtedy, gdy mamy do czynienia z wpływaniem na zdanie większej ilości osób, bliżej manipulatorowi nie znanej. Operuje on wtedy na wpojonych nam od dzieciństwa wszelkich przesądach, wierzeniach, stereotypach, uprzedzeniach. Wpajane są nam one w trakcie dorastania, gdyż w dużej mierze, dzięki temu możemy trwać jako spójne społeczeństwo. Jednak jest i ciemna strona. I tą wykorzystuje osoba, która chce nas zmusić do zmiany zdania, opowiedzenia się po jej stronie, działania na jej korzyść. Taki człowiek wykorzystuje przede wszystkim strach. Strach przed tym, co obce, co inne, co nie „naturalne”. Powołuje się na „bezpieczeństwo” ogólne, jak praca dla dobra narodu, jak zabezpieczenie przed innymi, jak odzyskanie ducha tego narodu.
Bardzo górnolotne słowa, ale trafiające prosto w serce. Ponieważ od dzieciństwa nas uczono, że obcy może być zły, że to co inne jest niepewne i może narobić szkód, a „naturalność” jest jedna i każde odstępstwo to też zło.
Czyż nie dlatego, tylko wśród osób zaufanych możemy poczuć się „sobą”? Gdy cokolwiek w nas, nie zgadza się z ogólnie przyjętą „normą”, mamy zwyczaj to ukrywać, udawać, że tego w nas nie ma. Nie dlatego, że to jest złe, tylko dlatego, że tak nam powiedziano. Ale czy na pewno jesteśmy źli? Na pewno mamy poczucie winy, jesteśmy źli na siebie, że nie potrafimy się temu przeciwstawić, mamy żal „do całego świata”…ale nadal udajemy.
Ponieważ na pierwszym miejscu liczy się akceptacja grupy. To jest nasza główna potrzeba. Jest z nami od samego początku. I wpojone nam przekonania tkwią w nas tak mocno, że czasami nie wiemy, że je mamy.
A manipulator wie. To człowiek, który potrafi i chętnie to wykorzystuje.

Manipulacja grupowa występuje wtedy, gdy część osób (większa lub mniejsza) jest znana manipulatorowi. Wtedy też taka osoba sięga nie tylko po ogólne stwierdzenia (jak ma to miejsce przy manipulacji masowej), ale również po nasze prywatne wartości i przekonania. Taka osoba jest już bliżej nas. Zna nas mniej lub bardziej. Wie czym się interesujemy, jakimi jesteśmy ludźmi. Czym może zwrócić na siebie naszą uwagę. W jaki sposób zmusić nas do pomocy. Im bliżej nas jest, tym większe prawdopodobieństwo, że uznamy to za zachętę, a nawet sami będziemy chcieli pomagać.
Człowiek, który manipuluje jest bardzo dobrym obserwatorem. Chętnie słucha. Zadaje dużo pytań. Często jest bardzo dobrze odbierany przez ludzi. Martwi się ich zdrowiem, rodziną, pracą. Takiej osobie chętnie powierzamy nasze zmartwienia, troski, ale i radości i szczęście.
Podajemy siebie na tacy. A zwierzenia nie są głównym motorem dla manipulatora. Jest nim to, co sami o sobie myślimy, jak się postrzegamy. Ponieważ manipulacja to praca głównie na emocjach. Im są silniejsze, tym lepiej. Dlatego tak ważny jest strach. On potrafi zablokować wiele, a na pewno logiczne myślenie. Manipulator z łatwością wtedy nami steruje, a my zaślepieni emocjami, nawet tego nie dostrzegamy.

Manipulacja indywidualna występuje wtedy, gdy osoba, która manipuluje jest w naszym najbliższym otoczeniu. Może to być nasz dobry znajomy, ale również przyjaciel i najbliższa rodzina. Wtedy taka osoba wykorzystuje wszystkie nasze „słabe” punkty. Nie dlatego, że one są słabe, tylko dlatego, że my tak o tym myślimy. Dajemy sobie wmówić, że jesteśmy niczym, że nic nie potrafimy, że wszystko robimy źle i nigdy nie będziemy inni. A on, łaskawy jest z nami, bo mu na nas zależy, bo nas kocha, bo nie potrafi opuścić, bo się martwi.
Gdy jesteśmy atakowani non stop negatywnymi informacjami o sobie, w końcu zaczynamy w to wierzyć. I nawet znajomi nas nie przekonają, że jest inaczej. Bo dlaczegóż osoba, którą kochamy i jej ufamy, i która twierdzi, że nas kocha i dba o nas, miałaby robić nam coś złego?
I dlatego tkwimy w tej matni. Nie dlatego, że jesteśmy tacy źli i nikt nas nie chce, tylko dlatego, że w końcu uwierzyliśmy komuś, kto miał o nas dbać, a nas wykorzystał.

I bez względu na to, w jaki sposób zostaliśmy zmanipulowani przechodzimy tą samą ścieżkę. Tracimy wiarę w siebie. Często też bywa tak, że wszelkie podejrzenia odsuwamy od siebie. Ponieważ dochodzi tutaj też nasze ego. Jeżeli przyznamy, że daliśmy się oszukać, to jest nam głupio, czujemy się ośmieszeni. Boimy się oceny innych. Zmiana zdania jest bardzo trudnym zadaniem. I tylko osoby mocno wierzące w siebie, w swoje wartości i zasady, są w stanie je zmienić. Bo do tego trzeba też odwagi, a tej z każdą minutą pod wpływami manipulatora mamy coraz mniej. Im bliżej taka osoba nas jest, tym szybciej tracimy siebie. Tym trudniej będzie wydostać się spod jego wpływu.

Czy zatem warto się starać? Niejednokrotnie dzięki byciu jego marionetką też uzyskujemy profity. Pniemy się po szczeblach kariery, mamy więcej pieniędzy na koncie, super męża/żonę. Po co robić cokolwiek, gdy jest dobrze?
Nie musisz nic robić. Możesz zostać w tej relacji. Pamiętaj tylko o jednym. Wszystko co robi manipulator, robi tylko i wyłącznie dla siebie. Dla niego jesteś tylko narzędziem (jak młotek czy igła). Niczym więcej. Pamiętaj, że to co robi innym, może zrobić również Tobie. Dzisiaj niszczy kogoś. Jutro może zniszczyć Ciebie. Bo nie jesteś panem swojego życia, tylko jego laleczką. I w tej sytuacji, tylko od niego zależy, kiedy i w jaki sposób odetnie się od Ciebie. Jeżeli chcesz tak żyć – to Twój wybór. Pamiętaj go, i nigdy nie zwalaj winy na czas, okoliczności lub innych ludzi.

Bo ostatecznie to była Twoja decyzja.

Opublikowany w:

Manipulacja
Kalendarz
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
Wrz 2026
Linki
Custom boxes can be added via the control panel.

For more free software, please visit:

Maian Script World